Background main image

Smartfony w szkole to temat, który budzi emocje wśród nauczycieli, rodziców i samych uczniów. Z jednej strony szkoła potrzebuje jasnych zasad korzystania z urządzeń mobilnych. Z drugiej — same zakazy nie wystarczą, jeśli dzieci nie rozumieją, po co te zasady powstają i jakie wartości mają chronić.

 

Właśnie temu tematowi poświęcony był webinar Stacji Galaxy „Smartfon w szkole — jak rozmawiać z uczniami o zakazach i wspólnie tworzyć szkolne zasady?”. Spotkanie było skierowane przede wszystkim do nauczycieli i nauczycielek, którzy na co dzień mierzą się z pytaniami: czy telefon powinien być w plecaku, czy w specjalnym „hotelu dla telefonów”? Co zrobić, gdy dziecko chce sprawdzić wiadomość od rodzica? Jak reagować, kiedy uczeń używa telefonu niezgodnie z zasadami? I jak wyjaśniać ograniczenia tak, aby nie brzmiały jak kara?

 

Telefon to nie tylko urządzenie

 

Dla dorosłych smartfon bywa narzędziem pracy, komunikacji, rozrywki albo organizacji dnia. Dla dziecka może znaczyć jeszcze więcej. Może dawać poczucie bezpieczeństwa, bo „mama jest blisko” i można się z nią skontaktować. Może być cyfrowym placem zabaw — miejscem gier, filmów, komunikatorów i rozmów z rówieśnikami. Może być też elementem statusu w grupie: „mam nowy telefon”, „mam nową grę”, „znam tego youtubera”.

 

Dlatego rozmowa o smartfonach w szkole nie powinna zaczynać się od zdania: „nie wolno”. Lepszym punktem wyjścia jest pytanie: co telefon nam daje, a co może nam zabierać?

 

Dzieci bardzo dobrze rozumieją konkretne przykłady. Warto zapytać je, kto lepiej bawi się na boisku: osoba, która ciągle zerka na ekran, czy ta, która jest w pełni obecna w zabawie? Kiedy łatwiej skończyć zadanie: gdy telefon leży na ławce, czy gdy jest schowany? Czy rozmowa z koleżanką jest przyjemna, jeśli druga osoba patrzy głównie w ekran?

 

Takie pytania pomagają dzieciom samodzielnie zobaczyć, że ograniczenie korzystania ze smartfonu nie musi być karą. Może być sposobem na więcej uwagi, więcej spokoju, lepszą zabawę i łatwiejszą naukę.

 

Zakaz czy wspólna zasada?

 

W wielu szkołach zasady korzystania z telefonów są zapisane w statucie lub regulaminie. To ważne dokumenty, ale dla najmłodszych uczniów bywają zbyt trudne, formalne i odległe od codziennych doświadczeń. Dziecko nie zawsze rozumie język przepisów, ale może zrozumieć zasadę, którą samo współtworzyło.

 

Dlatego podczas webinaru podkreślaliśmy, że warto budować z uczniami klasowe zasady korzystania z urządzeń mobilnych. Nie muszą być długie. W edukacji wczesnoszkolnej wystarczy kilka prostych punktów, zapisanych językiem dziecka. Ważne, aby były konkretne, widoczne w sali i omówione na przykładach.

 

Zamiast tworzyć listę piętnastu zakazów, lepiej wspólnie ustalić pięć zasad działania z ekranami. Mogą dotyczyć na przykład tego, kiedy telefon jest narzędziem do nauki, a kiedy powinien być schowany; co robimy, gdy rodzic chce pilnie skontaktować się z dzieckiem; jak dbamy o prywatność innych osób; czego nie nagrywamy i nie fotografujemy bez zgody.

 

Dobrą praktyką jest podpisanie takiej klasowej umowy przez uczniów i nauczyciela. Wtedy, gdy ktoś łamie zasadę, można odwołać się nie tylko do regulaminu, ale do wspólnej decyzji: „Zobacz, to jest nasza zasada. Wspólnie ją ustaliliśmy”.

 

Ważny jest język rozmowy

 

Rozmowa o smartfonach nie powinna wzmacniać przekonania, że technologia jest zła. Smartfon może być bardzo użytecznym narzędziem — także w edukacji. Problem zaczyna się wtedy, gdy używamy go w niewłaściwym momencie, bez celu, kosztem koncentracji, relacji albo bezpieczeństwa.

 

Dlatego z dziećmi warto rozmawiać językiem strat i zysków. Co tracimy, kiedy telefon ciągle przyciąga naszą uwagę? Czas na zabawę, skupienie, spokój, rozmowę, odpoczynek. Co zyskujemy, kiedy odkładamy go na czas lekcji albo przerwy? Łatwiej kończymy zadania, jesteśmy bardziej obecni, lepiej słyszymy innych, mamy więcej czasu na bycie razem.

 

To ważna zmiana perspektywy. Zasada przestaje być wtedy czymś narzuconym z góry, a zaczyna być wyborem, który ma sens.

 

Rodzice też potrzebują jasnych zasad

 

W rozmowach o telefonach w szkole nie można pominąć rodziców. Często chcą, aby dziecko miało telefon przy sobie, bo daje im to poczucie bezpieczeństwa i możliwość szybkiego kontaktu. Warto ten lęk zrozumieć, ale jednocześnie spokojnie wyjaśniać, że podczas lekcji dziecko powinno być skupione na nauce, aktywności i relacjach z rówieśnikami.

 

Dlatego szkoła powinna jasno komunikować rodzicom, jak wygląda kontakt w sytuacjach pilnych. Dobrym rozwiązaniem jest zasada: jeśli dzieje się coś naprawdę ważnego, rodzic kontaktuje się z sekretariatem szkoły, a szkoła przekazuje informację dziecku. Dzięki temu dziecko nie musi sprawdzać telefonu na lekcji z obawy, że „może stało się coś złego”.

 

Jasne procedury zmniejszają napięcie po obu stronach — u rodziców, uczniów i nauczycieli.

 

Są sytuacje wyjątkowe

 

Wspólne zasady nie oznaczają braku elastyczności. Szkoła powinna uwzględniać sytuacje szczególne, na przykład wtedy, gdy uczeń korzysta z telefonu z powodów zdrowotnych, np. do monitorowania glikemii. Warto wtedy wyjaśniać klasie, że sprawiedliwie nie zawsze znaczy „tak samo dla wszystkich”. Czasem sprawiedliwie znaczy: każdy otrzymuje takie wsparcie, jakiego potrzebuje.

 

Podobnie w sytuacjach trudnych, takich jak cyberprzemoc, nagrywanie bez zgody czy naruszenie prywatności, potrzebna jest uważność dorosłych. Nie chodzi o automatyczne karanie, ale o rozpoznanie kontekstu, zadbanie o bezpieczeństwo dziecka i włączenie odpowiednich osób: wychowawcy, dyrekcji, rodziców, pedagoga lub psychologa szkolnego.

 

Od zakazu do odpowiedzialności

 

Szkoła ma prawo i obowiązek tworzyć zasady, które chronią bezpieczeństwo, koncentrację, relacje i dobrostan uczniów. Ale zasady działają najlepiej wtedy, gdy dzieci wiedzą, czemu służą.

 

Dlatego rozmowa o smartfonach w szkole nie powinna kończyć się na zakazie. Powinna prowadzić do odpowiedzialności: za siebie, za innych, za wspólną przestrzeń i za sposób korzystania z technologii.

 

W Stacji Galaxy zachęcamy nauczycieli i nauczycielki, aby rozmawiali z uczniami o telefonach spokojnie, konkretnie i z szacunkiem dla ich doświadczeń. Smartfon jest częścią świata dzieci. Tym bardziej potrzebują dorosłych, którzy pomogą im zrozumieć, kiedy technologia wspiera, a kiedy zaczyna przeszkadzać.

 

Warto zacząć od prostego pytania: jakich zasad potrzebujemy, żeby w naszej klasie łatwiej było się uczyć, bawić, odpoczywać i być razem?

*** Tekst powstał na podstawie webinaru zrealizowanego w ramach programu Samsung Stacja Galaxy, przeprowadzonego przez trenerkę kompetencji cyfrowych, Annę Jędryczko.

Background main image